Odpowiedź na interpelację w sprawie śledztwa dotyczącego śmierci księdza Romana Kotlarza w związku z protestem radomskich robotników w dniu 25 czerwca 1976 r.

   Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na przekazaną przy piśmie z dnia 16 maja 2000 r., nr SPS-0202-3965/00, interpelację posła Jana Rejczaka w sprawie śledztwa dotyczącego śmierci księdza Romana Kotlarza w związku z protestem radomskich robotników w dniu 25 czerwca 1976 r., uprzejmie przedstawiam, co następuje.    Okoliczności podniesione w interpelacji były przedmiotem badań i wyjaśnień podjętych przez prokuratura okręgowego w Radomiu w toku czynności procesowych związanych ze śledztwem nr Ds 20/90/S w sprawie zgonu księdza Romana Kotlarza.    Postępowanie to po raz pierwszy zostało wszczęte w dniu 4 marca 1982 r. i prowadzone było w zakresie pobicia Romana Kotlarza oraz nieumyślnego spowodowania jego śmierci w dniu 18 sierpnia 1976 r. w Pelagowie gm. Kowala woj. radomskiego, tj. o przestępstwo z art. 157 § 2 Kodeksu karnego z 1969 r.    Postanowieniem z dnia 30 marca 1982 r. umorzono przedmiotowe postępowanie wobec niestwierdzenia przestępstwa w części dotyczącej śmierci Romana Kotlarza oraz z powodu przedawnienia w części dotyczącej pobicia tegoż R. Kotlarza przez nieustalonych sprawców.    W 1990 r. Prokuratura Wojewódzka w Radomiu podjęła na nowo uprzednio umorzone śledztwo w sprawie śmierci Romana Kotlarza. W toku postępowania przygotowawczego ustalono m.in., że Roman Kotlarz - proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Pelagowie koło Radomia - w dniu 25 czerwca 1976 r. uczestniczył wraz z protestującymi robotnikami w pochodzie ulicami Radomia. Po wydarzeniach Czerwca 76 w głoszonych kazaniach potępiał brutalność ówczesnych władz przejawiającą się w stosowaniu ˝ścieżek zdrowia˝ wobec protestujących robotników. Z tego powodu był inwigilowany przez Wydział IV Służby Bezpieczeństwa Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Radomiu.    Latem 1976 r. nieznani sprawcy dopuścili się co najmniej dwóch napaści na plebanię w Pelagowie i pobicia księdza Romana Kotlarza. Brak jest jednak jakiejkolwiek dokumentacji lekarskiej z tego okresu świadczącej o ewentualnych obrażeniach ciała, jakich doznał Roman Kotlarz.    W dniu 16 sierpnia 1976 r. został on przyjęty do Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej w Radomiu z rozpoznaniem ˝reakcji nerwicowych sytuacyjnych u osobnika ze zmianami somatycznymi oraz z odoskrzelowym krwotocznym zapaleniem płuc - wirusowym˝. Nie ujawniono wówczas żadnych obrażeń na ciele chorego.    W dniu 18 sierpnia 1976 r. ksiądz Roman Kotlarz zmarł w szpitalu. Przeprowadzona następnego dnia sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu było obustronne krwotoczne zapalenie płuc, a nadto stwierdzono zmiany w postaci przekrwienia wątroby, śledziony i nerek.    W podjętym w 1990 r. śledztwie zasięgnięto opinii biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Warszawie pod przewodnictwem prof. Aleksandra Dubrzyńskiego celem ustalenia w sposób niebudzący wątpliwości przyczyny zgonu Romana Kotlarza. Oprócz dokumentacji lekarskiej przekazano wówczas do badań wycinki pobrane z płuc, nerek i serca zmarłego. Wycinki te zachowały się do czasu podjęcia śledztwa, a zostały pobrane w czasie sekcji przez lek. Andrzeja Borysewicza.    Biegli stwierdzili, iż przesłany do badań materiał pozwolił na ustalenie faktycznej przyczyny zgonu, którą była bądź wczesna faza krwotocznego zapalenia płuc lub też zespół ostrej niewydolności oddechowej typu ARDS. Przyczyną tego stanu mogło być tło chorobowe spowodowane zakażeniem bakteryjnym lub wirusowym. Ponadto biegli stwierdzili brak bezpośredniego związku przyczynowego między bezśladowymi pobiciami księdza R. Kotlarza a jego zgonem.    W dniu 28 czerwca 1991 r. śledztwo w tej sprawie po raz drugi zostało umorzone: w zakresie spowodowania śmierci Romana Kotlarza - wobec braku dostatecznych dowodów popełnienia przestępstwa, zaś w zakresie pobicia - wobec niewykrycia sprawców oraz przedawnienia.    W czerwcu 1998 r. do akt sprawy dołączono kopię pracy konkursowej uczniów Liceum Ogólnokształcącego im. J. Kochanowskiego w Radomiu pt. ˝Ksiądz Roman Kotlarz - obrońca wolności, prawdy i sprawiedliwości 1954-1976˝ wraz z materiałami źródłowymi w postaci wywiadów z osobami będącymi m.in. świadkami wydarzeń z 1976 r. Pracę tę poddano szczegółowej analizie. Stwierdzono, iż zawiera ona głównie informacje biograficzne dotyczące osoby Romana Kotlarza, które nie pozostają w związku ze śledztwem, bądź też wypowiedzi osób, które były przesłuchiwane w toku śledztwa.    Jedynym nowym elementem w sprawie jest wypowiedź Jacka Nowakowskiego, który przedstawił się autorom pracy jako ˝pracownik operacyjny zajmujący się obserwacją wszystkich i wszystkiego˝. W udzielonym dla potrzeb przedmiotowego opracowania wywiadzie Jacek Nowakowski stwierdził, iż w czerwcu 1976 r. był pracownikiem Służby Bezpieczeństwa i wie, iż Józef Aniołek, funkcjonariusz IV Wydziału SB, bił księdza Romana Kotlarza.    W związku z powyższym podjęto w tej sprawie czynności w trybie art. 293 § 3 K.p.k. z 1969 r. W toku tych czynności m.in. uzyskano informację o przebiegu służby Jacka Nowakowskiego. Z informacji tych wynika, że nigdy nie był on pracownikiem SB, a służbę w Milicji Obywatelskiej zakończył w dniu 31 października 1974 r. w stopniu kaprala.    W dniu 27 listopada 1998 r. Jacek Nowakowski został przesłuchany w charakterze świadka w niniejszej sprawie. Zeznał on, że w czasie libacji alkoholowej, która miała miejsce w 1981 r., jego kolega Józef Aniołek przyznał się, że po wydarzeniach Czerwca 76 był w Pelagowie i uderzył pięścią w twarz księdza Romana Kotlarza. Według zeznań J. Nowakowskiego świadkiem tej rozmowy, jak również uczestnikiem zdarzenia z 1976 r. miał być Tadeusz Gruszczyński. T. Gruszczyński, jak i J. Aniołek mieli pracować wówczas w Służbie Bezpieczeństwa (chodzi zarówno o datę zdarzenia z księdzem R. Kotlarzem, jak i datę rozmowy w 1981 r.).    Podane przez Jacka Nowakowskiego fakty poddano weryfikacji. Stwierdzono wówczas, że Józef Aniołek i Tadeusz Gruszczyński nie pracowali nigdy w strukturach Służby Bezpieczeństwa.    Józef Aniołek w chwili rozmowy już nie był funkcjonariuszem MO, zaś Tadeusz Gruszczyński został przyjęty do pracy w MO dopiero w 1978 r. Józef Aniołek zmarł w listopadzie 1993 r., zaś Tadeusz Gruszczyński zmarł w czerwcu 1997 r.    Podane przez Jacka Nowakowskiego fakty nie znalazły potwierdzenia, inne zaś ustalenia autorów pracy konkursowej nie wnosiły do sprawy nowych okoliczności, stąd też brak było podstaw do podjęcia na nowo umorzonego śledztwa.    Wydana w bieżącym roku książka pt. ˝Roman Kotlarz - życie i działalność 1928-1976˝ została napisana przez te osoby, co wyżej cytowana praca, a jej treść została oparta na ustaleniach uczniów zawartych w przedmiotowej pracy konkursowej. Stąd też nie wnosi ona nowych istotnych okoliczności do sprawy zgonu księdza Romana Kotlarza.    Odnosząc się zatem do pytań postawionych przez pana posła stwierdzić należy, iż ustalenia śledztwa prowadzą do wniosku, że śmierć księdza Romana Kotlarza nastąpiła z przyczyn chorobowych, które powstały bez udziału osób trzecich. Z tego powodu sformułowana przez pana posła teza o niemożności ustalenia przez radomską prokuraturę osób odpowiedzialnych za śmierć księdza Romana Kotlarza jest nieuzasadniona.    W toku śledztwa w sposób niebudzący wątpliwości ustalno, że w okresie pomiędzy czerwcem i sierpniem 1976 r. ksiądz R. Kotlarz był co najmniej dwa razy pobity przez nieustalonych do tej pory sprawców. Obrażenia ciała pokrzywdzonego w postaci zasinień i podbiegnięć krwawych ustalono w śledztwie na podstawie zeznań świadków, brak jest natomiast jakiejkolwiek dokumentacji lekarskiej potwierdzającej istnienie u Romana Kotlarza obrażeń ciała.    Wydana w tym roku książka ˝Ksiądz Roman Kotlarz - życie i działalność 1928-1976˝ nie zawiera istotnych informacji, które mogłyby zmienić poczynione w śledztwie ustalenia.    Łączę wyrazy szacunku    Zastępca prokuratora generalnego    Włodzimierz Wolny    Warszawa, dnia 15 czerwca 2000 r.

Kategoria debaty: kotlarza romana przez ksiedza sprawie




Szkoły uczenie się logiki na poziomie zaawansowanym prace magisterskie pisanie oraz pisanie prac magisterskich Przesyt podręczników Przedszkole dla naszych dzieci Turystyka limanowa