Interpelacja w sprawie planowanego wyposażenia armii w radarowy system lądowania

   Panie Ministrze! W ramach restrukturyzacji i modernizacji polskich sił zbrojnych Ministerstwo Obrony Narodowej planuje wyposażenie naszej armii w radarowe systemy lądowania. Koszty tego przedsięwzięcia zamkną się kwotą co najmniej kilku milionów dolarów amerykańskich.    W oparciu o docierające do mnie informacje wypada stwierdzić, że odbyto negocjacje tylko z jedną firmą w sprawie ewentualnych zakupów i to na warunkach specjalnych, bez ogłaszania przetargu w myśl ustawy o zamówieniach publicznych. Użyto argumentacji, że taki przetarg ogłoszono w ubiegłym roku, co jednak według mej wiedzy jest nieprawdą. Było to tylko zaproszenie do negocjacji, jakie skierowano do kilku firm. Zgłosiła się tylko jedna. Przetargu nie ogłoszono w Biuletynie Zamówień Publicznych.    Prezes Urzędu Zamówień Publicznych według tej informacji negatywnie zaopiniował zamiar zakupu z wolnej ręki, lecz jednocześnie wydał decyzję zezwalającą na zakup na warunkach specjalnych.    Panie Ministrze! Czy nie sądzi pan minister, by ze względu właśnie na przejrzystość procedur i uniknięcie podejrzeń o ewentualną korupcję, by w imię dobrze pojętego interesu publicznego nie należało przeprowadzić przetargu zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych?    Czy nie sądzi pan minister, że prowadzenie rozmów tylko z jednym potencjalnym kontrahentem może nie tylko nie dać rezultatów finansowych, ale i rezultatów dla obronności kraju!    Na tym tle pragnę zapytać pana ministra, jakie przyjęto kryteria i warunki dostawy 3 sztuk RSL (które pochłoną 90 mln zł) w podpisanej umowie w tym względzie przez zastępcę szefa Departamentu Zaopatrywania MON?    Licząc na konstruktywną odpowiedź, pozostaję w poważaniu    Poseł Jan Sieńko    Słupsk, dnia 4 października 2000 r.





Czemu służą studia magisterskie? Tłumaczenie dokumentów Koedukowanie pracowników (Nie) mały wydatek Studia magisterskie są wartościowe jak budować